wtorek, 7 maja 2013

Klasyczny teatr okienny, czyli postrzeganie aranżacji okna jako sztuki.



Wśród anglików panuje przeświadczenie: „mój dom – moja twierdza”. Zanim dojdzie do zaproszenia innej osoby do własnej rezydencji, człowiek taki musi poznać drugiego człowieka dogłębnie, bazując na wcześniejszych spotkaniach w miejscach publicznych, restauracjach czy klubach. Na całe szczęście my, Polacy, charakteryzujemy się znacznie mniejszymi wymaganiami, jeśli chodzi o zawieranie nowych znajomości. Tutaj o wiele trafniejsze okazałoby się więc powiedzenie: „mój dom – moja twierdza, muszę się nią pochwalić”. Cóż… I bardzo dobrze! Polak powinien być dumny ze swojego mieszkania. Tyle tylko, że zanim zaprosi nowo poznaną osobę do domu, powinien się upewnić, czy rzeczywiście jest się czym pysznić. Czy naprawdę tak ciężko zadbać o naturalny, ale zrównoważony i wyważony wystrój wnętrza?

Nie od dziś wiadomo, że jednym z najbardziej wrażliwych elementów aranżacji mieszkania jest przestrzeń okienna. Miejsce, które z pozoru jest jedynie pryzmatem do postrzegania tego, co na zewnątrz, w rzeczywistości przyciąga większą uwagę domowników i gości, niż mogłoby się to wydawać. O tym zaś, jakie wrażenia zarejestruje płat potyliczny obserwatora, zadecydują firany i zasłony – główni bohaterzy domowego teatru okiennego. Teatru, bo aranżacja okna nie powinna być przypadkowym i nieprzemyślanym działaniem, lecz konsekwentną i ambitną sztuką.

https://kasandra.com.pl/firanki-i-zaslonki-adelajda-300-x-250-cm-p-3269.html?cPath=2_5

Spora grupa osób wystrój okna realizuje na tak zwane „wyczucie”. Zestawiam ze sobą biel i czerwień – nie razi w oczy, jest dobrze. Zestawiam ze sobą czerwień i pomarańcz – razi w oczy, trzeba zmienić. W wielu przypadkach metoda ta rzeczywiście się sprawdza, chociaż jest to dość groteskowe pojęcie sztuki. Z drugiej strony nie każdy posiada wrodzony zmysł i wyczucie, które pozwala na bazie doświadczeń wzrokowych ocenić, czy coś odpowiada naturalnemu smakowi, czy też pełni rolę czarnej owcy w otoczeniu pięknego, nieskazitelnie białego stada. Jeśli już konieczne jest samodzielne urządzenie okna, to warto chwycić się jakiegoś z góry określonego nurtu, który pozwoli bezpiecznie przypłynąć do spokojnej przystani, bez przysparzania sobie zbędnych wstydów. Takim dobrym prądem może być styl klasyczny, który jednak – wbrew swojej nazwie – nic z popularnością i oklepaną tandetą nie ma związanego. Nazywa się go najbardziej pojemnym ze stylów, bo rzeczywiście widać w nim wpływy z co najmniej kilku innych nurtów wystroju wnętrz. Podając jego cechy w bardzo uniwersalnej pigułce, charakteryzuje się wyrachowaniem, podniosłością oraz wysoką kulturą. Przywodzi na myśl mieszkania barokowe, obfite w bogate zdobienia oraz zawiłe wzory. Zdecydowaną zaletą stylu klasycznego, zwanego również dworkowym, jest fakt, iż idealnie zestawia się z elementami skromnymi. Jest to wszystko o tyle bezproblemowe, że w markowych sklepach bez trudu można dostać właśnie firanki gotowe utrzymane w nurcie klasycznym. Zazwyczaj są to proste białe firany opatrzone zawiłym wzorem niczym z baroku, dodatkowo zaakcentowane ciężkimi zasłonami. Wystarczy zadbać o awangardowe, antyczne meble i voilà – możemy nie wahać się zapraszać nowo poznanych osób do swojego pięknego, klasycznego mieszkania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz